poniedziałek, 24 lipca 2023

Włoska tarta z czekoladą

 Włoskie śniadanie jest dla mnie absolutnie najlepsze, croissanty, dobre wędliny, konfitury, bułeczki, no i tarta, po włosku crostata. Crostata z konfiturą, truskawkową albo brzoskwiniową, i z czekoladą. Nie wiem, którą lubię bardziej, wszystkie smakują obłędnie. Taką z konfiturą już robiłam, postanowiłam wypróbować crostatę z czekoladą. Wyszła doskonale, chociaż masa czekoladowa wydawała mi się zbyt plynna. Po upieczeniu była dokładanie taka jak we Włoszech.

Piszę o śniadaniu i o tartach na śniadanie, ale taka crostata to doskonały deser, idealne ciasto do popołudniowej kawy. Polecam ten przepis, zarówno ciasto jak i czekoladowe nadzienie są rewelacyjne, a przepis wart wykorzystania.












































Składniki:

na okrągłą tortownicę średniej wielkości


300g mąki 00

120g cukru

180g masła, koniecznie o temp pokojowej

1 jajko, o temp. pokojowej

1 żółtko, o temp. pokojowej

1/3 łyżeczki soli

1 łyżeczka proszku do pieczenia

skórka starta z 3/4 dużej cytryny


nadzienie czekoladowe:

250g mleka 3,2%

200g gorzkiej czekolady

100g drobnego cukru

45g mąki

30g mąki


cukier puder do posypania (opcjonalnie)



jak zrobić:

spód:

masło krótko utrzyj z cukrem, dodaj skórkę z cytryny, jeszcze raz utrzyj. Dodaj mąkę z solą, krótko wymieszaj, dodaj jajko i żółtko, szybko zagnieć ciasto, tylko do połączenia składników. Uformuj prostokątny kawałek ciasta, podziel na dwie części o wielkościach 1/3 i 2/3, z każdej uformuj płaski dysk. Zawiń w folię spożywczą i włóż do lodówki na ok. godzinę. 

nadzienie:

Posiekaj czekoladę na małe kawałki mniej więcej tej samej wielkości. Wymieszaj dokładnie z cukrem i mąką. Podgrzewaj na bardzo małym ogniu. Masa zacznie twardnieć, dodawaj mleko małymi porcjami, ciągle mieszając trzepaczką. Nie dodawaj więcej mleka dopóki masa nie wchłonie poprzedniej porcji. Mieszaj na małym ogniu dopóki nie uzyskasz całkowicie gładkiej masy bez grudek. Teraz zdejmij masę z ognia, dodaj masło i dobrze wymieszaj. Gdyby masa ciągle miała grudki, przetrzyj ją przez sitko.

Przykryj folią spożywczą wierzch masy, żeby nie powstała skórka, wstaw do lodówki na minimum godzinę. 

całość:

formę wyłóż papierem do pieczenia. Ciasto podziel na dwie części 2/3 i 1/3. Większą częścią wylep dokładnie spód, nakłuj go w kilku miejscach widelcem. Drugą część rozwałkuj na kawałku papieru do pieczenia przez folię spożywczą na placek o grubości około 2-3mm. Włóż go do lodówki, formę ze spodem również, na 15 minut, żeby lekko stwardniały. 

Wyjmij ciasto: krem czekoladowy wyłóż na spód, wyrównaj, placek ciasta pokrój na paski o szerokości ok. 1cm, ułóż je na wierzchu tarty w kratkę. 

Umieść formę w lodówce na 15 minut.

Piekarnik rozgrzej do 180'. Ciasto piecz przez 15-20 minut, a następnie obniż temperaturę do 150' i ciasto piecz jeszcze przez 25-30 minut; ta zmiana temperatury jest konieczna, gdyż nadzienie czekoladowe granuluje  się w wyższych temperaturach. Tarta jest gotowa gdy nabierze złocistego koloru, a masa czekoladowa jest ciemna i nieprzejrzysta, z delikatnymi pęknięciami w kilku miejscach na wierzchu. Wystudź przed krojeniem przez 1 godzinę.  

sobota, 22 lipca 2023

Gratin ziemniaczano cukiniowa, albo po prostu zapiekanka

Gratin to francuskie danie składające się z cienko krojonych ziemniaków zapieczonych w zalewie śmietanowo serowej, to nic innego jak nasza swojska zapiekanka.
Początkowo miała być prosta, bardzo prosta. Planowałam pokroić ziemniaki w cieniutkie plasterki, doprawić solą, pieprzem, oregano i oliwą, zapiec, a potem ułożyć na nich cienkie plasterki chrupiącej żółtej cukinii, doprawić jak ziemniaki, posypać parmezanem i zapiec. Danie rozwinęło się nieco, bo znalazłam w lodówce passatę, która wymagała interwencji, karczochy marynowane, a nawet resztę gotowanego bobu z dnia poprzedniego, i wszystko to wylądowało w zapiekance. I zdecydowanie wyszło jej to na dobre, smakuje obłędnie, wygląda świetnie, pachnie nią apetycznie w całym domu. 
Gratin to świetne danie, tak po prostu, ale też szczególnie wtedy kiedy mamy w lodówce trochę tego i tamtego, oczywiście pod warunkiem, że jakoś to wszystko da się połączyć. Zachęcam do kreatywnego bawienia się składnikami i tworzenia kolorowych, przepysznych zapiekanek. Jeżeli podoba się Wam ta dzisiejsza, korzystajcie z moich wskazówek.










































Składniki:

na średniej wielkości owalne naczynie żaroodporne


4 średnie ziemniaki, młode, ze skórką

1 średnia świeża cukinia

1 1/2 kubka passaty pomidorowej

2 ząbki czosnku, posiekane

1/2 kubka ugotowanego świeżego bobu (opcjonalnie)

2 marynowane karczochy, pokrojone

oliwa

sól, pieprz

pieprz chilli

oregano suszone

1 papryczka chilli, pokrojona w plasterki

kilka liści bazylii

1 kubek startego na drobnej tarce parmezanu


jak zrobić:

ziemniaki umyj, skórkę zostaw, pokrój na bardzo cienkie plasterki, cukinię przygotuj tak jak ziemniaki.

Na patelnię wylej odrobinę oliwy, rozgrzej, wrzuć posiekany czosnek, podgrzej przez chwilę, dodaj

 passatę, podgrzewaj przez kilka minut, żeby trochę zagęścić - zredukować. Dopraw solą.
 
W naczyniu żaroodpornym ułóż na spodzie plasterki ziemniaków, posyp solą, pieprzem i oregano, lekko skrop oliwą, podpiecz w piekarniku ustawionym na 180' przez około 15-20 minut, aż nie będą surowe ale jeszcze lekko chrupiące.
Na warstwie ziemniaków posypanych częścią parmezanu ułóż kawałki karczochów, posyp bobem (opcjonalnie), pokryj sosem pomidorowym. Na pomidorach ułóż plasterki cukinii, dopraw je solą, pieprzem, cayenne, oregano, skrop oliwą, posyp plasterkami papryczki, grubo parmezanem.
Piecz w 180' przez około 30 minut, aż cukinia będzie miękka. Przed podaniem posyp delikatnie parmezanem i podartymi liśćmi bazylii. Zapiekankę można podgrzewać.


niedziela, 2 lipca 2023

Crostata con marmelata di fragole, włoska tarta z konfiturą truskawkową

Zawsze lubiłam tarty kruche z owocami czy konfiturami, ale po mojej ostatniej podróży do Włoch zakochałam się w nich po uszy. W trakcie podróży nocowałam w różnych hotelach, same hotele to temat do długiej opowieści, ale nie o tym w tej chwili. Lubię hotele, pod warunkiem, oczywiście, że spełniają moje oczekiwania co do czystości i komfortu. Najbardziej w podróży lubię śniadania hotelowe, każde pamiętam doskonale i kiedy wracam do tych samych miejsc o wyborze hotelu decyduje śniadanie. 

We Włoszech śniadania są doskonałe, chyba dlatego, że są ważnym posiłkiem; bogaty wybór wędlin, serów, pieczywa i owoców, a obok nich słodkości. Włosi uwielbiają słodkie śniadania, stąd serwuje się ogromną ilość ciast, ciasteczek i tart. Moje ulubione to właśnie kruche tarty, które często pieczone są w dużych prostokątnych blaszkach, najczęściej z marmoladą lub konfiturą truskawkową, morelową albo brzoskwiniową, z kruchą kratką na wierzchu. Wyglądają bajecznie, kolorowo i apetycznie, tak też smakują. Z innych ciast są też tarty z czekoladą albo kremem zbliżonym do Nutelli, którą Włosi uwielbiają. 

Dzisiejszy przepis to crostata con marmelata di fragole, czyli tarta z domową konfiturą truskawkową. Ponieważ należę do osób dość zajętych, pracuję przez cały tydzień, często również w weekendy, nie mogę sobie pozwolić na spędzanie godzin w kuchni. Moje przepisy są w miarę proste i szybkie. Nawet te potrawy czy dania, które tradycyjnie wymagają dużo czasu, zmieniam tak, żeby były udane, ale prostsze i krótsze. Myślę tu o konfiturze. Nie mogę sobie pozwolić na smażenie jej przez kilka dni, bo jest mi potrzebna natychmiast. Taką błyskawiczną zwykle robię, i taką zrobiłam do dzisiejszej crostaty. Oczywiście, jeżeli chcecie przechować ją do zimy czyli zamknąć w słoikach, będzie potrzebowała trochę dokładniejszego wysmażenia. Mój dzisiejszy przepis jest szczególnie przydatny, gdy zostają owoce, trzeba z nimi coś zrobić, a nie ma niczego lepszego do świeżych bułeczek niż domowa konfitura.

Sezon truskawkowy zbliża się ku końcowi, wkrótce pojawią się brzoskwinie, morele i śliwki, z nich w podobny sposób można zrobić konfiturę, a tarta z tymi owocami będzie równie dobra.


UWAGA: 1 kubek = 250ml





























Składniki:

na dużą prostokątną blaszkę o wymiarach 22cm x 32cm


600g mąki 00

240g cukru

350g masła, koniecznie o temp pokojowej

2 jajka, w temp. pokojowej

2 żółtka, w temp. pokojowej

¾ łyżeczki soli

2 łyżeczki proszku do pieczenia

skórka starta z 1 1/2 dużej cytryny

 

nadzienie:

800g dowolnego dżemu/konfitury - można użyć gotowego


albo zrobić samodzielnie:


2kg truskawek, moreli, brzoskwiń, rabarbaru

2-3 kubki cukru, można dostosować ilość do upodobań

2 łyżeczki kardamonu


cukier puder do posypania






jak zrobić:

masło krótko utrzyj z cukrem, dodaj skórkę z cytryny, jeszcze raz utrzyj. Dodaj mąkę z solą, krótko wymieszaj, dodaj jajko i żółtko, szybko zagnieć ciasto, tylko do połączenia składników. Uformuj prostokątny kawałek ciasta, podziel na dwie części o wielkościach 1/3 i 2/3, z każdej uformuj płaski dysk. Zawiń w folię spożywczą i włóż do lodówki na ok. godzinę.

Konfitura:

oczyść owoce i pokrój na części; truskawki na plasterki, rabarbar na drobne kawałki, brzoskwinie i morele na łódeczki, wrzuć do garnka z grubym dnem, dodaj odrobinę wody, wsyp cukier, kardamon, podgrzej do zagotowania płynu, zmniejsz ogień i gotuj/ smaż często mieszając, aż uzyskasz gęstą konfiturę. 

Rozwałkuj większą część ciasta na placek grubości 4-5mm, wyłóż nim formę do tarty, najlepiej z ruchomym dnem, albo dużą prostokątną, wyłożoną papierem do pieczenia. Włóż do lodówki na około 30 minut. Wszystkie resztki ciasta połącz z 1/3 ciasta w lodówce. Mniejszy kawałek ciasta rozwałkuj na papierze do pieczenia przez folię spożywczą na placek, też włóż go do lodówki.

Wyjmij formę z lodówki. Wyjmij też placek rozwałkowany na papierze, pokrój go radełkiem na 1.8cm paski. Nie odrywaj ich jeszcze, włóż z powrotem do lodówki.

Marmoladę/ dżem wyłóż do formy, wyrównaj. Na wierzchu ułóż paski w kratkę. Włóż tartę do zamrażalnika na minimum 10 minut.

Piecz w 180’ przez 30-35 minut, aż wierzch będzie złocisty. Wychłodź przed krojeniem. Posyp cukrem pudrem, najlepiej przez sitko.

 


niedziela, 18 czerwca 2023

Spanakopitakia, greckie trójkąty z ciasta filo z nadzieniem szpinakowo serowym

To chyba najbardziej, no może po moussace greckie danie. Pita w kuchni greckiej może oznaczać placki, które podaje się do wszystkiego, albo tartę. Dzisiejsze spanakopita albo spanakopitakia to mini tarty w formie zawijanej w trójkąty. Świeżutkie, jeszcze ciepłe, podane z tzatzikami są niesamowite, nie ma w naszej kuchni podobnego dania. Ciasto filo smakuje masłem, cudownie chrupie, a środek wypełnia wilgotne nadzienie, aromatyczne, wyraziście doprawione, pełne szpinaku, fety i mascarpone.

Przygotowanie spanakopitakia jest łatwe, ciasto filo kupuje się gotowe, bo zrobienie go od początku to mnóstwo pracy i wysiłku, a efekt raczej nie będzie lepszy niż ciasto gotowe. Ja najbardziej lubię ciasto filo arabskie albo tureckie. Jest cieniutkie, lekkie i bardzo delikatne, smakuje wspaniale, a przy pieczeniu pięknie się rozwarstwia, dzięki czemu jeszcze bardziej chrupie. Nadzienie to kwestia wymieszania kilku składników, najlepiej przy pomocy robota kuchennego. 

Ilość składników, którą podaję wystarcza na przygotowanie dwóch blach każda po 24 trójkąty. Spanakopitakia można zamrozić, najlepiej w postaci surowej, przed pieczeniem, zawinięte szczelnie w folię spożywczą, a jeżeli macie dużo miejsca w zamrażalniku to można je zamrozić razem z blaszką. Czas pieczenia zamrożonych trzeba wydłużyć, a początkowo piec pierożki przykryte folią aluminiową, potem odkryć i piec, aż będą złociste. Jeżeli nie chcecie robić tak dużej ilości, wystarczy zrobić spanakopitakię z połowy ilości.

UWAGA: jeżeli ciasto filo jest zamrożone, wyłóż do rozmrożenia najlepiej na całą noc. Jeżeli jest przechowywane w lodówce, wyjmij z lodówki i zostaw na blacie na co najmniej 2-3 godziny.




























Składniki:

na 2 duże prostokątne blaszki po 24 sztuki


420g fety

420g ricotty

4 jajka

500g świeżego szpinaku, umytego, osuszonego, posiekanego

sól, pieprz

3-4 łyżki suszonego koperku

duży pęczek szczypioru, posiekanego

2 opakowania ciasta filo 500g

500g masła, roztopionego


jak zrobić:

przygotuj nadzienie: do misy robota włóż fetę, rozdrobnij ją mieszadłem, dodaj ricottę, wymieszaj, dodaj po jednym jajku, cały czas mieszaj. Dodaj porcjami posiekany szpinak, mieszaj masę na wolnych obrotach. Dopraw ją solą, pieprzem, wsyp koperek i wymieszaj. Najlepiej doprawić przed dodaniem jajek, żeby nie próbować nadzienia z surowymi jajkami. Na końcu wsyp posiekaną dymkę, wymieszaj delikatnie. 

Blaszki wyłóż papierem do pieczenia, roztop masło, piekarnik rozgrzej do 200'. 

Wyjmij ciasto filo z opakowania, ale go nie rozwijaj. Ostrym nożem podziel zwiniętą rolkę w poprzek na trzy równe części. Dwie zostaw pod folią, żeby nie wysychały, a jedną rozwiń, otrzymasz podłużne prostokątne kawałki.

Ułóż jeden prostokąt przed sobą, krótszym bokiem u dołu, skrop go albo lekko posmaruj roztopionym masłem, najlepiej przy pomocy pędzla silikonowego. Przykryj go drugim prostokątem, pokrywając dokładnie ten pod spodem. Posmaruj masłem zostawiając 1/3 u dołu bez smarowania. Na tę część bliżej lewego boku nałóż sporą porcję nadzienia uformowanego w kulkę, przewróć tę część ciasta z nadzieniem w prawo, filo z nadzieniem uformuje trójkątny róg, przewracaj go ku górze, raz w prawo raz w lewo, aż dotrzesz do górnej części prostokąta. Zawiń nadmiar ciasta pod spód, tak uformowany trójkąt ułóż na blaszce. Powtarzaj te czynności, aż wyczerpiesz ciasto i nadzienie, blaszkę wypełniaj trójkątami, układając je jeden obok drugiego, pierożki nie będą rosły podczas pieczenia, możesz układać je ciasno.

Gdy blaszka będzie pełna, posmaruj wierzch trójkątów roztopionym masłem, posyp solą, piecz w 190' przez około 40 minut, aż wierzch będzie złocisty. Kiedy jedna blaszka się piecze, przygotuj drugą. Podawaj z jogurtem greckim albo tzatzikami. 





czwartek, 8 czerwca 2023

Rhuboffee, warstwowy deser z rabarbarem bez pieczenia

Rhuboffee to inne banoffee, banoffee inaczej, inna kompozycja, ale sposób przygotowania deseru ten sam. 

To deser, który podobno powstał w restauracji Hungry Monk w Wielkiej Brytanii, której już nie ma. Deser jest, do tego jest uwielbiany i znany na całym świecie. Latem desery na zimno, wychłodzone jak lody smakują najlepiej. Myślę, że gdyby podobne desery można było jadać w kawiarniach to byłyby równie popularne jak lody.

W składzie mojego jest kajmak, czekolada, konfitura rabarbarowa, spód ciasteczkowy, też mascarpone, wszystko to, co lubimy. Każdą z warstw można dowolnie zmieniać, i to jest urok tego deseru. Zamiast konfitury można użyć świeżych owoców, cienkie plasterki truskawek też smakowałyby świetnie. Trzeba pamiętać, że deser musi być wychłodzony i przechowywany w lodówce.  
















































Składniki:


na formę okrągłą o średnicy 20cm


300g ciasteczek zbożowych, zmielonych na drobno

80g masła

szczypta soli

250g mascarpone

80g serka śmietankowego typu Philadelphia, ja użyłam serka  "Twój Smak"

90g gorzkiej czekolady, połamanej na kawałki

20g mlecznej czekolady, do posypania

2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

3 laski rabarbaru

3 plus 4 czubate łyżki cukru pudru

1 puszka masy krówkowej albo kajmakowej


jak zrobić:

formę wyłóż papierem do pieczenia.

W rondelku roztop masło, kiedy będzie już spienione dodaj rozdrobnione ciasteczka, szczyptę soli, dokładnie wymieszaj. Masę wyłóż na spód formy, dobrze dociśnij, kiedy wystygnie wstaw do zamrażalnika na 20 minut, aż będzie zupełnie twarda.

Masę kajmakową przełóż do małego garnka, delikatnie podgrzej i wymieszaj, żeby była luźna i gładka. Kiedy wystygnie, wyłóż na spód z ciasteczek, wyrównaj i wstaw do lodówki.

Roztop czekoladę w kąpieli parowej: na garnku z mała ilością wody ustaw żaroodporną albo metalową miskę, wsyp do niej połamaną czekoladę, podgrzewaj nie mieszając, aż czekolada zmięknie.

Mascarpone utrzyj trzepaczką z 4 czubatymi łyżkami cukru pudru. Połowę przełóż do roztopionej czekolady, dobrze wymieszaj. Drugą połowę wymieszaj z ekstraktem waniliowym.

3 laski rabarbaru pokrój na 0.5cm kawałki, wrzuć je na patelnię i krótko smaż z 3 czubatymi łyżkami cukru pudru, kiedy puści sok, zwiększ gaz i zredukuj płyn, zostaw do wystygnięcia.

Wyjmij blaszkę z lodówki, na warstwę kajmakową wyłóż masę czekoladową, wyrównaj, na niej ułóż wysmażony rabarbar, a następnie masę waniliową. Posyp wierzch startą czekoladą mleczną. 

Blaszkę włóż do lodówki na 3-4 godziny, żeby deser dobrze związał, podawaj schłodzony.