piątek, 8 stycznia 2021

Kokosowe kulki rafaello, wegańska słodka przekaska

Krótki wstęp, bo kulki kokosowe są łatwe i bardzo szybkie, pomijając czas moczenia nerkowców i wychładzania masy. Można orzechom dać godzinę, ale najlepsze są po moczeniu przez noc. Ja tak zrobiłam, wieczorem zalałam nerkowce wodą, a rano, kiedy wstałam, natychmiast przystąpiłam do działania. Jeżeli lubicie smak kokosa i kochacie rafaello, to z pewnością pokochacie te kulki, bo są chyba jeszcze pyszniejsze, a do tego z samych dobrych składników, bez cukru i niepotrzebnego tłuszczu. Kiedy trenujesz prawie codziennie, dbasz o dietę, każda rzecz, którą jesz musi mieć odpowiednią wartość odżywczą no i smak, takie słodkości pod ręką są niezbędne. Oczywiście, raz na jakiś czas pączek czy chruściki nie są w stanie zepsuć efektów tej pracy, ale na co dzień lepsze są słodkie przekąski w tym stylu, tym bardziej, że są tak pyszne, że spokojnie mogą konkurować z tradycyjnymi słodkościami.

Przepis pochodzi z książki Kingi Paruzel "Fit słodkości".














Składniki:

na 14-15 kulek

1/2 kubka orzechów nerkowca, moczonych przez min. 1 godzinę, a najlepiej przez noc

1/4 kubka płynnego oleju kokosowego

1 kubek wiórków kokosowych dobrej jakości, ja używam BIO, są dużo lepsze niż te z marketu, drobne i miękkie

1/4 - 1/3 kubka syropu z agawy

duża szczypta soli, nie zapomnijcie o niej

2 duże łyżki mleka kokosowego, stałej części

migdały

wiórki kokosowe do obtoczenia




jak zrobić:

odsącz nerkowce, dodaj olej kokosowy, wiórki, syrop z agawy, sól i mleko kokosowe, zblenduj dokładnie na gładką masę. Masę włóż do lodówki na godzinę, żeby stężała. Formuj kulki, w środek każdej wciśnij migdał i sklej dokładnie, obtocz w wiórach kokosowych. Możesz przechowywać w lodówce przez tydzień, ale raczej nie dotrwają tak długo. 


 







czwartek, 7 stycznia 2021

Pączki wegańskie

Moje pierwsze pączki wegańskie, i nie wiem czy nie najlepsze! 

Piekłam już różne, włoskie, tradycyjne, serowe, libańskie, ale wegańskich jeszcze nie. Przepis znalazłam na blogu weganka.com, musiałam dokonać małych zmian, składniki, które miałam pod ręką je podyktowały, ale przepis jest tak dobry, że pączki udały się znakomicie. Polałam je lukrem, chociaż unikam cukru, ale akurat w pączkach, uważam, lukier jest absolutną koniecznością. Można je oczywiście posypać cukrem pudrem, ale to nie to samo. Skórka pomarańczowa pięknie wygląda, ale nie wszyscy ją lubią, więc posypałam nią tylko niektóre pączki. Wariacje w tych kwestiach są obowiązkowe, gotujemy przecież dla siebie i naszych bliskich. Tradycyjnie już, bo nie wiem ile razy zamierzałam ją kupić, nie miałam szprycy ani strzykawki, nadzienie nakładałam na środek krążka ciasta i sklejałam je palcami. Nie wpłynęło to w żaden sposób na kształt pączka, po usmażeniu były puszyste i okrągłe. Moje pączki są dość duże, takie jak te z cukierni, myślę, że można robić mniejsze, będą zgrabne no i będzie ich więcej. 

Uwaga: żeby powstała jasna obrączka wokół pączka, trzeba smażyć zaczynając od górnej wyrośniętej strony, wtedy ta dolna jeszcze podrośnie. Ja niestety o tym zapomniałam, wyszły pięknie, ale obrączki nie ma.















Składniki:

u mnie na ok. 12-13 dużych pączków, mniejszych będzie więcej


500g maki pszennej TYP 500

50g świeżych drożdży

1 kubek mleka migdałowego albo innego roślinnego

2-3 łyżki lekko podgrzanego oleju słonecznikowego

3 łyżki cukru plus 1 łyżka do zaczynu drożdżowego

3 łyżki spirytusu

1 opakowanie cukru wanilinowego albo 1 łyżka ekstraktu waniliowego

marmolada, powidła, co kto lubi


olej rzepakowy do smażenia pączków


cukier puder i woda do przygotowania lukru





jak zrobić:

przygotuj zaczyn w dużej misce: do ciepłego mleka dodaj pokruszone drożdże, 1 łyżkę cukru i 1 łyżkę mąki, wymieszaj szybko, przykryj i odstaw w ciepłe miejsce na około 15 minut, aż zacznie mocna pracować.

Dodawaj stopniowo mąkę i cukier, mieszaj, teraz dodaj olej, spirytus, w między czasie mieszaj i wyrabiaj ciasto. Możesz to robić w robocie albo ręcznie, wyrabianie powinno trwać około 10 minut. Przykryj ciasto, zostaw do wyrośnięcia na godzinę, powinno podwoić objętość.

Wyrośnięte ciasto ugnieć, rozwałkuj na blacie wysypanym mąką na placek grubości 1-1.5cm. Wykrawaj kółka - najlepsza będzie szklanka na mniejsze, albo wykrawaczką - ja użyłam tej dosyć dużej. Jeżeli będziesz nadziewać szprycą, to ułóż krążki na wysypanym mąką blacie, przykryj ściereczka i zostaw jeszcze na 30 minut do wyrośnięcia. Jeżeli chcesz nadziewać ręcznie, nałóż na krążek marmoladę, sklej dokładnie, ułóż sklejeniem do dołu na blacie wysypanym  mąką. Przykryj pączki i zostaw do wyrośnięcia.

Rozgrzej olej, sprawdź przy pomocy skrawka ciasta czy już jest gorący, nie powinien być za bardzo gorący, wkładaj po 2-3 sztuki na raz, żeby nie wychłodzić oleju. Smaż zaczynając od górne strony, kiedy będzie złocista przewróć na drugą stronę, każda strona to około 2-3 minuty.

Wyjmuj na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym. Posyp cukrem albo polej lukrem.












środa, 6 stycznia 2021

Galette des rois, francuska tarta na Trzech Króli

Galette des rois to tradycyjna francuska tarta pieczona na Trzech Króli. Przepis pochodzi od Davida Lebovitza, mojego ulubionego bloggera kulinarnego. Tarta nie jest trudna, chociaż trzeba pamiętać o kilku rzeczach: ciasto i nadzienie muszą być mocno schłodzone w trakcie pracy nad tartą, pamiętajcie też, żeby brzegi galette dobrze skleić, inaczej nadzienie może wypłynąć. Nawet,  jeżeli tak się stanie, tak było u mnie, ciasto i nadzienie i tak się upieką a ciasto będzie smakować doskonale. Tarta smakuje cudownie i absolutnie wyjątkowo, migdałowo pomarańczowe nadzienie w maślanym cieście francuskim, to dla mnie najlepsze smaki. Nie zapomnijcie o włożeniu migdała, ten, kto trafi na taki szczęśliwy kawałek z migdałem będzie miał szczęście w nadchodzącym roku. Polska tradycja to wkładanie kawałka marchewki do pączka, również na szczęście. 

Jeżeli macie zamrożone ciasto francuskie i migdały, dacie radę i zdążycie jeszcze do popołudniowej kawy.



















Składniki:

średnica 23cm

1 opakowanie ciasta francuskiego ( 450g ), podzielonego na dwie części

1 kubek ( 100g ) mielonych migdałów
1/2 ( 100g ) cukru
szczypta soli
skórka starta z 1/2 pomarańczy
100g masła, miękkiego, pokrojonego na kawałki
2 jajka, o pokojowej temperaturze
1 duża łyżka rumu
1/4 łyżeczki ekstraktu migdałowego

1 migdał

1 żółtko jajka rozbełtane z 1 łyżeczką mleka, do posmarowania wierzchu



Jak zrobić:

nadzienie:

w misce wymieszaj mielone migdały, cukier, sól i skórkę pomarańczową. Wmieszaj masło, a potem dodaj po jednym jajku, wmieszaj w całość, wlej rum i ekstrakt migdałowy, przykryj i wstaw do lodówki.  
Rozmrożone ciasto francuskie podziel na dwie części, lekko rozwałkuj i z każdej wytnij koło o średnicy 23cm, średnicy tortownicy. Jednym wylep spód formy wyłożonej papierem do pieczenia, przykryj go kawałkiem folii spożywczej i na niej ułóż drugie koło. Formę włóż do lodówki na 30 minut.
  Po tym czasie zdejmij górne koło ciasta, na spód wyłóż nadzienie, zostawiając margines 3cm. Nie zapomnij o włożenie jednego migdała do nadzienia. Brzeg ciasta posmaruj wodą, nałóż na wierzch drugie koło i dokładnie zlep brzegi.
Zrób nożykiem wzór na wierzchu ciasta, posmaruj rozbełtanym jajkiem, nakłuj ostrożnie w 5 miejscach, żeby para uchodziła w czasie pieczenia. Piecz w 180'C przez około 30 minut, aż ciasto będzie złociste na wierzchu i brzegach.
Jeżeli ciasto za mocno podniesie się w czasie pieczenia, można je nakłuć w 1-2 miejscach, żeby uwolnić parę. Galette po upieczeniu opadnie, to normalne.
Wystudź na kratce. Podawaj lekko ciepłe.












wtorek, 5 stycznia 2021

Na Trzech Króli szczodraki

Dzisiaj przypominam przepis na szczodraki, tradycyjne polskie orkiszowe bułeczki drożdżowe pieczone na Trzech Króli, a jutro trochę tradycji francuskiej, galette z ciasta francuskiego z nadzieniem, i ukrytym migdałem dla szczęśliwca.

Lubię czytać o polskich zwyczajach, o tradycji, nasza kultura jest wyjątkowo bogata. Święta to czas, w którym, świadomie czy nie, kultywujemy tradycję szczególnie intensywnie. Szczodraki to barwny element tradycji świątecznej, a jednak odchodzący w niepamięć. Boże Narodzenie dawnej świętowano od 24-go grudnia do 6-go stycznia. Był to tzw. szczodry czas, w którym jadano specjalne potrawy, kolędowano, śpiewano, bawiono się przy występach kolędników. Za każdy występ należała się nagroda, świąteczna kiełbasa czy ciasto, albo specjalnie wypiekane szczodraki, drożdżowe, w małopopolskim słodkie, w innych częściach kraju wytrawne albo słodkie, bułeczki nadziewane dżemem lub marmoladą. Formowano je różnie, mogły to być okrągłe bułeczki, podłużne, wrzecionowate, czy też w formie rogalika.

Częstowaniu szczodrakami towarzyszyła swoista ceremonia, polegała ona na komunikowaniu się wierszykami. Często każda miejscowość, a nawet każde gospodarstwo, miały swoje wierszyki, albo odmianę tego znanego w Małopolsce:

Przyszliśmy tu po szczodraka – powiadamy Wom,
a jakeście nie upiekli, dajcie chleba krom.
Zapłaci Wam sam Pan Jezus i ten święty Jon.
Rodź się pszenicko i żytko,
na ten Nowy Rocek wszystko.
Rodź się pszenicko, łowiesek i bób
Aby w Nowym Roku nie dopadł nas głód.














składniki:

na dużą blachę - około 35 sztuk, w zależności od wielkości


30g świeżych drożdży
500g mąki - pół na pół pszennej TYP 500 i orkiszowej ciemnej TYP 2000
1/2 - 1 łyżeczki soli
250g miękkiego masła
2 łyżki cukru
1/2 kubka śmietany - użyłam kremówki 30%
1/2 kubka mleka
2 białka jajek






jak zrobić:

drożdże wymieszaj z odrobiną ciepłej, nie gorącej, wody i 2 łyżeczkami cukru. Obie mąki wymieszaj w misce, dodaj sól i cukier. Kiedy drożdże zaczną pracować, wlej je do dołka zrobionego po środku mąki, wymieszaj delikatnie zagarniając mąkę do środka, dodaj śmietanę i mleko, wymieszaj, potem masło, połącz szybko wyrabiając. Na końcu dodaj białka, szybko zagnieć. Ciasto będzie wilgotne i raczej rzadkie. Przykryj i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Moje podwoiło objętość  po około 60 minutach.
Wyłóż na blat podsypany obficie mąką. Zagnieć ciasto podsypując mąką, ciasto musi się nadawać do rozwałkowania.
Podziel je na 3 części, każdą rozwałkuj delikatnie, jak trzeba posypuj mąką, ciasto jest delikatne, na grubość około 0.5cm, starając się formować szerokie pasy. Pokrój je w trójkąty, każdy zwiń w rogalik zaczynając od szerszego końca, rogi zawiń do środka, uformuj rogalik. Ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiając między nimi odstępy, urosną podczas pieczenia. Posmaruj wierzch jajkiem rozbełtanym z odrobiną mleka, posyp makiem.
Piecz w piekarniku rozgrzanym do 180' przez około 35-40 minut, aż wierzch będzie mocno złocisty.














poniedziałek, 4 stycznia 2021

Faworki wegańskie

Sezon na wypieki karnawałowe pomału się zaczyna, a jak karnawał to pączki i faworki. Robiłam już włoskie, a teraz wegańskie.

Spróbowałam zrobić faworki wegańskie, bez tłuszczu zwierzęcego i jajek, za to z olejem i mlekiem roślinnym. Wyszły doskonale, są chrupiące, złociste, szybkie i łatwe. W cieście nie ma cukru, dla tych, którzy wolą słone smaki można zostawić nieposypane cukrem pudrem, mają bardzo przyjemny smak, jednak miłośnikom słodkości będzie czegoś brakować, trzeba dodać słodkiego smaku przez obfite posypanie cukrem, najlepiej tuż po usmażeniu, wtedy puder najlepiej przyczepia się do faworków. 

Dodałam do ciasta pół łyżeczki proszku do pieczenia, ale następnym razem już nie dodam, faworki bardzo rosły, a raczej puchły podczas smażenia. Jeżeli takie lubicie, to możecie dodać.















Składniki:

na 2 patery faworków, dokładna liczba zależy od wielkości

2 kubki mąki orkiszowej, ja użyłam TYP 700

3/4 kubka mleka migdałowego

5 łyżek oleju rzepakowego

60ml wódki

szczypta soli


cukier puder do posypania


ok. 1 litr oleju do smażenia, ja użyłam rzepakowego





jak zrobić:

mąkę wymieszaj z solą, dodaj olej, rozetrzyj placami, żeby połączyć z mąką. Dodaj alkohol, potem wlewaj mleko porcjami, zagniataj, kiedy wlejesz całość wyrób gładkie i elastyczne ciasto. Zawiń w folię spożywczą i odłóż na 1/2 godz. 

Podziel ciasto na 2 części, jedną zostaw zawiniętą, drugą rozwałkuj cieniutko na placek. Potnij na 2.5cm paski, potem każdy na 6 centymetrowe kawałki. Po środku każdego zrób podłużne nacięcie o długości ok. 1cm, przeciągnij jeden z końców kawałka przez rozcięcie i rozciągnij delikatnie.

W garnku rozgrzej 1 litr oleju, kiedy próbnie wrzucisz kawałek ciasta powinien zacząć się burzyć i skwierczeć. Wkładaj po kilka faworków, smaż, aż będą złociste, przewracaj w trakcie smażenia, żeby były równomiernie złociste. Wyjmuj łyżką cedzakową i wykładaj na talerz wyłożony ręcznikami papierowymi. Po usmażeniu całości posyp cukrem pudrem przez sito.









niedziela, 3 stycznia 2021

Wegański sernik z nerkowców z mango, raw - bez pieczenia

Wegańskie słodkości smakują mi najbardziej. Ale właściwie powinnam doprecyzować pojęcie "wegańskie słodkości"; nie chodzi bowiem tylko o brak masła czy jajek, bardziej uwodzą mnie składniki takie jak syropy roślinne zamiast białego cukru, czy brak mąki zbożowej, a zamiast niej używanie mąki z orzechów. Dzięki tym zmianom konsystencja ciast czy batonów jest gęsta, trochę truflowa, wilgotna, a smak nie ma sobie równych.

Wiele razy przymierzałam się do zrobienia sernika z nerkowców i dopiero teraz nadszedł ten moment. Może dobrze, bo sernik jest tak dobry, że trudno mu się oprzeć. Masa z nerkowców jest pysznie orzechowa, podobnie jak kruchy spód, który jednak jest zdecydowanie bardziej wyrazisty, dzięki smakowi orzechów włoskich. Lekko kwaskowate mango na wierzchu uzupełnia te orzechowe smaki, deser nie jest dzięki temu mdły czy nudny. Ważne jest dobre namoczenie nerkowców, dzięki czemu, po zblendowaniu masa jest tak kremowa jak serowa. Sernik trzeba przechowywać w lodówce, rozmrażamy tuż przed podaniem, rozmrożenie trwa około 20 minut.
























Składniki:

na blaszkę okrągłą o średnicy 20cm


kruchy spód z orzechów włoskich:

1 kubek orzechów włoskich

3-4 daktyle świeże bez pestek

1/2 łyżki oleju kokosowego

1/4 łyżeczki soli


masa z nerkowców:

1 1/2 kubka nerkowców, namoczona na 4-5 godzin, dobrze odsączona

1/2 kubka pełnotłustego mleka kokosowego

1/3 kubka syropu z agawy

2 łyżki soku z cytryny

skórka starta z 1 cytryny

2 łyżeczki naturalnego ekstraktu z wanilii

1/2 łyżeczki soli


polewa z mango:

1 kubek pulpy z mango, ja użyłam gotowej

2 łyżki nasion chia






jak zrobić:

zblenduj orzechy, daktyle, olej kokosowy i sól na masę o strukturze kruszonki. Wyłóż blaszkę papierem do pieczenia, na spodzie wyłóż masę na kruchy spód, wygnić ją dobrze palcami. Włóż do zamrażalnika na 15 minut.

Zblenduj nerkowce z mlekiem kokosowym, syropem z agawy, cytryną - sokiem i skórką, wanilią i solą, aż będzie kremowa. Wylej masę na zamrożony spód, wyrównaj, wstaw do zamrażalnika na około 2 godziny, aż będzie zupełnie sztywna. Przygotuj mango.

Wlej pulpę do garnuszka (możesz ja zrobić samodzielnie, miąższ owocu gotuj na bardzo wolnym ogniu, aż zmięknie, przestudź delikatnie i zblenduj na pulpę), aż się trochę zagęści, a sok zredukuje o 1/3. Wystudź, dodaj chia, wymieszaj i odstaw na kilkanaście minut, aż zgęstnieje. Wyłóż na wierzch zamrożonego sernika. Włóż z powrotem do zamrażalnika.

Przed podaniem wyjmij, żeby się lekko rozmroził, na około 20 minut. Wyjmij z formy, pokrój ostrym nożem na kawałki. Kawałki do podania wyłóż na talerzyki, resztę zamroź ponownie, wyjmuj i rozmrażaj przed podaniem.













sobota, 2 stycznia 2021

Crumble z mango i gruszkami, bezglutenowe, z opcją wegańską

Zawsze robię zakupy na zapas, zawsze, za dużo wszystkiego, bo boję się, że nagle tak zapragnę ugotować to coś, do czego mi będą potrzebne kapusta czerwona, gruszki czy mango....A potem walczę, żeby nic się nie zmarnowało, nie zepsuło, żeby wszystko wykorzystać. 
Potrzebowałam pulpę z mango do sernika z nerkowców (przepis będzie), otworzyłam więc puszkę, no i oczywiście trochę zostało. Na szczęście miałam cudowne polskie gruszki, które kupiłam parę dni temu w Lidlu. Mango i gruszki to świetny duet, doskonale grają razem, jeden owoc wydobywa smak drugiego. A że crumble kocham od zawsze, pomysł na nie był pierwszy. Do kruszonki użyłam trzech rodzajów mąki, gryczanej, mojej ulubionej teff i jaglanej. Jeżeli nie macie, możecie z powodzeniem zastąpić je po prostu gryczaną. Crumble to szybki deser, można go zrobić tuż przed przyjściem gości, ja tak zrobiłam, zostawić w piekarniku, albo zacząć piec kiedy są już pod drzwiami, będzie wtedy gorące, jeszcze parujące, a takie jest najlepsze.
Można użyć oleju kokosowego zamiast masła, wtedy crumble będzie wegańskie. Ja użyłam masła, bo bardzo lubię połączenie smaków orzechowej mąki gryczanej i śmietankowego masła.
















 



składniki:

dla 4 osób, naczynie możecie dobrać dowolne, okrągłe o średnicy 27-28cm, może być owalne czy prostokątne podobnej wielkości

1 1/2 - 2 kubki mąki gryczanej

1/2 kubka mąki teff

1/2 kubka mąki jaglanej

duża szczypta soli

100g masła roztopionego albo płynnego oleju kokosowego

3/4 kubka cukru kokosowego

1 kubek pulpy z mango

4 dużych gruszek albo 5 średnich, obranych, bez gniazd nasiennych, pokrojone w kostkę

garść orzechów włoskich, grubo posiekanych






jak zrobić:

wymieszaj wszystkie rodzaje mąki z solą, dodaj cukier i wymieszaj, potem masło albo olej kokosowy, zagnieć ciasto w kruszonkę, może być z drobnych kawałków albo większych, jak lubisz. Nie musisz jej wychładzać, mąka gryczana sprawia, że nie rozpłynie się podczas pieczenia, kawałki zostają w całości, wyjątkowo kruche.
Na dnie naczynia wyłóż pulpę z mango, rozsmaruj na całej powierzchni. Na pulpie, na całej powierzchni ułóż kawałki gruszek, posyp je orzechami, na całości rozkrusz kawałki kruszonki. Piecz w 180' przez około 25-30 minut, aż kruszonka będzie delikatnie złocista, jak na moich zdjęciach z crumble upieczonym.