niedziela, 6 września 2020

Placek wegański z kruszonką, z ciecierzycy i mąki teff

Kuchnia wegańska to moja pasja. Zdrowa dieta, inny sposób odżywiania, całkowite odejście od cukru, to mnie w tej chwili pochłania, też rezygnacja z mąki i glutenu.

Zdrowa dieta nie oznacza, że trzeba całkowicie zrezygnować z przyjemności i deserów, absolutnie nie, ale muszą się one mieścić w ramach zasad zdrowej diety. Trzeba znaleźć nowe produkty, też nauczyć się ich używać. Moje eksperymenty z kuchnią afrykańską sprawiły, że polubiłam ciecierzycę jeszcze bardziej, i nie jest ona już tylko półproduktem do przygotowania humusu czy falafela. To świetna baza do masy na ciasto. Przy okazji kuchni afrykańskiej poznałam też mąkę teff, która w zasadzie nie jest mąką, to miłka abisyńska, zboże, które nie zawiera glutenu, mogą z niej korzystać alergicy i chorzy na celiakię. Unikam glutenu, ta mąka jest dla mnie idealna w moich poszukiwaniach deserów i wypieków, też placków wegańskich i bezglutenowych.















składniki:

na blaszkę 

2 dojrzałe banany

1 puszka ciecierzycy, odsączona

4 duże łyżki mąki teff

1/2 kubka syropu z aloesu albo syropu ryżowego

szczypta soli

1 jabłko, obrane i starte na tarce o grubych oczkach

1/2 łyżeczki kardamonu

szczypta gałki muszkatołowej

2 łyżki oleju kokosowego

2 łyżki oleju z orzechów włoskich


kruszonka cynamonowa:

1 kubek mąki teff

1/2 kubka orzechów włoskich mielonych

2-3 łyżki oleju kokosowego, tyle, żeby można połączyć ciasto na kruszonkę

2-3 łyżki ksylitolu, w zależności od upodobań co do słodkości smaku





jak zrobić:

w misce zblenduj odsączoną ciecierzycę z bananem, dodaj mąkę teff, wymieszaj, dodaj wszystkie przyprawy, syrop, oleje, starte jabłko, wymieszaj. Dobrze nagrzej piekarnik do 180'.

Blaszkę wyłóż papierem do pieczenia, wyłóż masę na spód. Zagnieć składniki na kruszonkę na zwarte ciasto, pokrusz ją na ciasto w blaszce. Wstaw do gorącego piekarnika, piecz 35-40 minut, aż wierzch będzie złocisty.














piątek, 28 sierpnia 2020

Mój nowy blog, zapraszam!

Znacie mnie od strony kulinarnej, prowadzę bloga i warsztaty. I nic się nie zmieniło. No może tyle tylko, że zaczęłam nowy projekt, w którym realizuję moje inne pasje, którymi zawsze były moda i design, pisałam o nich w 'o mnie'.

Tych, którym te tematy są bliskie, i są ciekawi mojego bloga modowego i Instagrama, tak trochę nieśmiało zapraszam do odwiedzin i śledzenia:

Blog: https://majaskorupska.com/
Instagram: https://www.instagram.com/maja.skorupska/





niedziela, 2 sierpnia 2020

white brownie, bez mąki, masła i cukru

Zakochałam się w ciastach bez mąki i cukru, których bazą jest banan i warzywa strączkowe. w Poprzednim brownie wykorzystałam fasolkę, dzisiaj bazą jest ciecierzyca, i przyznam, że ta druga zdecydowanie bardziej mi odpowiada; ciecierzyca ma lekko orzechowy smak, znamy ją przecież z hummusu, a to świetnie gra z brownie. Do tego okazuje się, że mąka wcale nie jest potrzebna, a ciasto jest wilgotne i delikatnie żujące, lekkie i długo zachowuje świeżość. 
Dlaczego white? Uważam, że do polewy z gorzkie czekolady jasne brownie świetnie pasuje, pominęłam więc kakao.
Ja sobie upodobałam polewę czekoladową, ale można zrobić inną, może to być biała czekolada, czy kajmak, ciasto będzie bardziej dekadenckie i rozpustne, ale ciągle bardzo dobre, jeżeli chodzi o składniki.
Żeby nie przedłużać, i żeby dać Wam szansę na upieczenie jeszcze dzisiaj, szybciutko podaję przepis. 




















składniki:

na blaszkę 24cm x 24cm


1 1/2 dojrzałego banana
1 puszka ciecierzycy, odsączonej
3-4 łyżki syropu z agawy albo miodu
szczypta soli
2 łyżki masła orzechowego
2 łyżki oleju kokosowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki mielonych migdałów
1 jajko


polewa:

garść orzechów nerkowca, grubo posiekanych
100g gorzkiej czekolady, posiekanej
80ml śmietany kremówki
2 łyżki masła orzechowego





jak zrobić:

zblenduj ciecierzycę z bananem na papkę, dodaj jajko, jeszcze raz zblenduj, potem wlej syrop z agawy, dodaj sól, masło orzechowe, olej kokosowy, proszek do pieczenia, mielone migdały i wymieszaj bardzo dobrze.
Rozgrzej piekarnik do 180', przygotuj blaszkę - wyłóż ją papierem do pieczenia; ja smaruję blaszkę cienko masłem, wtedy papier się dobrze trzyma, potem smaruję delikatnie również papier.
Wylej ciasto do blaszki i piecz przez około 30 minut, do suchego patyczka.
Kiedy ciasto wystygnie, zrób polewę.
W rondelku podgrzej śmietanę, aż zawrze na brzegach. Wsyp pokruszoną czekoladę, chwilę poczekaj, aż zmięknie, wymieszaj. Dodaj masło orzechowe i orzechy. Wymieszaj i wyłóż na wierzch ciasta. Włóż do lodówki na godzinę, masa stężała.








        
  
     

           

 
 

poniedziałek, 27 lipca 2020

mini drożdżówki z morelami

...z morelami, albo innymi owocami sezonowymi.
Zdjęcie drożdżówek na Facebooku wzbudziło duże zainteresowanie, obiecałam przepis, śpieszę się więc bardzo..
Świetne ciasto drożdżowe, pracowało cudownie, kruszonka wspaniała, korzystajcie z przepisu, bo jest wyjątkowo udany. Już myślę nad kolejną edycją, z jakimi owocami ją upiekę.















składniki:

na 16sztuk - drożdżówki są mini, można je zrobić większe, wtedy ciasto podzielić na 9-10 części

2 1/4 kubka mąki pszennej chlebowej TYP 750
3/4 kubka letniego mleka
duża szczypta soli
1 jajko plus 1 żółtko
4 łyżki cukru
80g bardzo miękkiego masła
1 opakowanie (7g) suchych drożdży albo 15g świeżych

ok. 500g owoców, umytych i podzielonych na części
2-3 łyżki brązowego cukru
1/2 łyżeczki kardamonu

kruszonka:

100g mąki pszennej chlebowej (ewentualnie odrobina więcej)
100g cukru
80g miękkiego masła


Zapomniałam, drożdżówki można posypać płatkami migdałów!










jak zrobić:

mąkę wymieszaj z suchymi drożdżami, jeżeli używasz świeżych drożdży, przygotuj rozczyn: dobrze wymieszaj drożdże z 1/2 łyżki cukru, 1/4 kubka mleka, 2 łyżkami mąki, odstaw, aż zacznie pracować, na ok. 15-20 min. Teraz dodaj resztę składników, na końcu masło, wyrób ciasto, aż będzie odchodziło od ręki i będzie elastyczne; i żeby Cię nie kusiło podsypywać mąką, ciasto ma być mięciutkie. Uformuj kulę, włóż do natłuszczonej miski, przykryj folią spożywczą i odstaw do podwojenia objętości, na około 1.5 godziny.
Kiedy ciasto wyrasta, przygotuj owoce; oczyszczone i pokrojone wymieszaj z cukrem i kardamonem, odstaw.
Wyrośnięte ciasto podziel na 16 części, uformuj okrągłe bułeczki, ułóż je w sporych odległościach od siebie na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia oprószonym mąką. Przykryj ściereczką i odstaw na ok. 30 min. albo do podwojenia objętości.
Kiedy rosną, zagnieć składniki na kruszonkę, włóż miskę do lodówki.
Odkryj bułeczki, połowę luźno ułóż na blaszce, drugą część na drugiej. Dnem małej szklanki dociśnij mocno każdą, ciasto ma być cienkie, żeby zrobić wgłębienie na owoce. Ułóż w nim morele bez soku, posyp, a raczej dociśnij kruszonkę na wierzchu. Piecz w 180' przez około 18-20 min., aż będą złociste. Drugą partie upiecz tak samo.
Wystudź na kratce. Ja lubię podawać jeszcze ciepłe.











poniedziałek, 20 lipca 2020

brownie bez cukru i mąki, z fasoli i banana

Dzisiaj będzie krótko, obiecałam przepis jeszcze dzisiaj i muszę dotrzymać słowa.
Brownie jest rewelacyjne, konsystencja, smak, trzeba zrobić i spróbować, opowiedzieć się nie da. Do tego proste, dostępne składniki, bardzo dobre dietetycznie.


składniki:

na blaszkę 22cm x 22cm

spód:

1 puszka czerwonej fasoli ( nie miałam, użyłam białej, brownie wyszło idealnie )
1 duży dojrzały banan
2 jajka 2 łyżki oleju kokosowego
2 łyżki kakao
2-3 łyżki miodu
1 łyżeczka proszku do pieczenia

wierzch:

100g gorzkiej czekolady
1/2 kubka orzechów, nerkowców albo ziemnych
1/4 łyżeczki soli
1 czubata łyżka masła orzechowego











Jak zrobić:

odlej wodę z fasolki, opłucz i dokładnie odsącz. Zblenduj razem z bananem na papkę. Dodaj jajka, olej kokosowy, kakao, miód i proszek do pieczenia, zmiksuj dobrze, aż składniki się dobrze połączą.
Foremkę wyłóż papierem do pieczenia, wylej ciasto na spód, piecz w 180' przez 40 minut, aż będzie wypieczone, do suchego patyczka.
Wystudź. Kiedy będzie już chłodne, przygotuj wierzch.



wierzch:



Rozpuść połamaną czekoladę w kąpieli wodnej; na większym garnku z odrobiną wody na dnie umieść mniejszy garnek albo metalową miskę, podgrzewaj aż będzie miękka, nie mieszaj, dopiero kiedy zmięknie. Dodaj masło orzechowe, sól i orzechy, dobrze wymieszaj, wyłóż na spód, rozłóż na całej powierzchni. Wstaw formę do lodówki na 1-2 godziny, aż całkowicie zastygnie.






niedziela, 19 lipca 2020

a na lato chłodnik, najlepszy z botwiny


Zimne zupy latem są wspaniałe. Hiszpanie mają słoneczne Gazpacho z pomidorów, a my  chłodnik ze świeżej botwiny. Jest mnóstwo rodzajów chłodnika, różnie się nazywają, a każdy kto je gotuje twierdzi, że jego przepis jest absolutnie najlepszy. Mój chłodnik jest łatwy, nie wymaga niesamowitej liczby składników, zawiera jednak wszystko, co niezbędne i co stanowi o wyjątkowości tej zupy.
Kiedy botwina już się kończy, wykorzystajcie samego buraka i dodajcie więcej zieleniny, szczypioru i kopru.

czas przygotowania:  20 minut    (plus czas ugotowania bulionu – około 2 godziny)
czas chłodzenia:  około 2 godziny









Składniki:
1litr wywaru z warzyw ( ewentualnie woda, osolona, wtedy mniejsza ilość )
500g botwiny ( buraczki i liście )
pęczek kopru, posiekany
pęczek szczypioru, posiekany
2 spore ząbki czosnku, pokrojone w kosteczkę
sól, pieprz
sok z ½ cytryny ( albo więcej, do smaku )

1         średnie ogórki, pokrojone w drobną kosteczkę, odsączone
rzodkiewka ( opcjonalnie ), pokrojona w kosteczkę
jajko
awokado ( opcjonalnie )
250g jogurtu greckiego
250g kefiru


Jak zrobić:
Botwinę umyj, pokrój buraczki w kosteczkę, a liście w drobne paseczki. Przygotuj wywar warzywny albo zagotuj wodę, krótko ugotuj w nim buraczki, około 5 minut. Po tym czasie wrzuć liście, gotuj 2 minuty.  Schłodź całkowicie.
Jogurt wymieszaj z kefirem, połącz z wywarem. Dodaj ogórek, czosnek  i zieleninę, wymieszaj dokładnie. Dopraw solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Na wierzchu połóż ćwiartki ugotowanego na twardo jajka, możesz również dodać pokrojone w kostkę awokado.
Przed podaniem schłodź w lodówce, najlepiej przez 2-3 godziny.


niedziela, 21 czerwca 2020

Polskie Wina vol.7, SPOT. Poznań 20 czerwiec 2020

O mały włos, bardzo mały, coroczna impreza winiarska Polskie Wina w SPOT. w Poznaniu nie odbyłaby się. Jeszcze w maju nikt nie dawał jej żadnych szans..a jednak jest!
Tegoroczna edycja była szczególna, była wyjątkowa. Z wiadomych powodów, obostrzeń epidemicznych, organizacja całości musiała być inna, inna aranżacja wnętrza, stołów, w związku z tym mniejsza liczba gości, a impreza nie tak rozbudowana jak poprzednie, ale pomimo tych wszystkich trudności, też bardzo krótkiego czasu na przygotowania, organizatorzy w osobach Moniki Sadowskiej, Agnieszki Bulić i Lechosława Olszewskiego, który też wyselekcjonował wina, stanęli na wysokości zadania i Polskie Wina vol.7 przejdą do historii tych wydarzeń jako absolutnie wyjątkowa edycja.
A ja miałam przyjemność i zaszczyt uczestniczyć w degustacji komentowanej. W tym roku prowadzącymi byli Chef kuchni Adrian Bęben i Iza Iskierka, oboje z Oda Bistro we Wrocławiu, i autorzy książki "Gościnność od kuchni" Patrycja Siwiec i Adam Pawłowski. Całość pod czujnym okiem Macieja Nowickiego / Ferment. Pismo o winie. /, wzbogacana komentarzami  Tomasza Prange - Barczyńskego.
Myśl przewodnia gotowania Adriana i Izy  / Oda Bistro / i filozofia autorów książki "Gościnność od kuchni" spotykają się tak idealnie, że degustację zgodnie nazwano "Oda do Gościnności"; budowanie świadomej gastronomii, szacunek dla produktu, dla klienta, sezonowość produktu, korzystanie pełnymi garściami z ogrodu, też tego w SPOT., tak można scharakteryzować sobotnią degustację i menu zaproponowane przez Oda Bistro.
Menu składało się z trzech dań, każde wyjątkowe, zgodne z filozofią Ody, do każdego propozycja jednego wina.

Ostatnie przygotowania, zaraz zaczynamy.






W kuchni dania przygotowuje się do podania, precyzja i skupienie.


....agrest z ogrodu, oczyszczony i pokrojony.


Obsługa w pełnej gotowości, tutaj Alicja i Jacek.



Goście i producenci win zajmują miejsca, w tym roku stoły ustawione inaczej niż poprzednio, po dwie osoby przy stole odstępy między stołami zachowane.




Prowadzący gotowi, od lewej Iza Iskierka, Adrian Bęben ( w kuchni działa Sous Chef Wiktor ) Patrycja Siwiec i Adam Pawłowski, degustację otwiera Lechosław Olszewski.








Maciej Nowicki robi zdjęcia, Tomasz Prange-Barczyński notatki.




Ciekawie mówili i z przyjemnością się ich słuchało.



Pierwsze danie to pstrąg z groszkiem i nasturcją. Ryba uśmiercona japońską metodą Ike Jime, która pozwala zachować najwyższą jakość i teksturę mięsa ryby, a z czasem nawet nawet rozwinąć wymiar umami. Ryba była wyjątkowo delikatna, a jednocześnie jędrna, podana z ogromną ilością ziół,  z dominującą chyba nasturcją, sos przyjemnie kwaśny. Wino z Dworu Sanna seyval blanc na skórkach regenta świetnie grało z daniem. Danie okrzyknięto daniem doskonałym, wino dobrane było do sosu, to on dyktuje tutaj dobór wina.













To seyval blanc..




A tu kolejne wino już nalano, to do kolejnego dania, wino pomarańczowe Pet-Nat z winnicy Jadwiga.





Prosta bezpretensjonalna etykieta, zaprojektowana przez winiarza Juniora, nowoczesna, odzwierciedla prostotę win... to taka wyszukana prostota z klasą.


Producenci opowiadają o winie..




Takie wina spotykają się z różną reakcją klientów, ci wychowani na winach klasycznych są ostrożni i sceptyczni. To wino wysyła zaproszenie do młodszej generacji miłośników win i smaków.




Kolejne danie to biały szparag grillowany z kawiorem i kwiatami czarnego bzu. Sos zrobiony na kombuchy z kwiatów dzikiego bzu. W kuchni pełna mobilizacja.







Wiktor, Sous Chef Oda Bistro, to dzięki niemu Adrian może spokojnie prowadzić degustację.




Wszystkie ręce na pokład, kto sypie a kto psika?





Czas na deser, beza upieczona..





Wino nalane..teraz czas na Winnicę Zodiak Wodnik z Drawska Pomorskiego i czerwone 2018 leon millot, allegro, leciutko musujące..







A deser? Ten deser na długo zostawi ślad w moich kubkach smakowych, tak bardzo mój; miso z chleba, z truflą i jagodami, na wierzchu dachówka z bezy. Tekstura, smak wynikający z tygodni fermentowania skórek chlebowych..deser obłędnie doskonały.










Niestety to już koniec. Brawa, podziękowania, gratulacje...




Skromny, niewidoczny a jednak tak obecny w trakcie wydarzenia, Sous Chef Wiktor pokazuje się w końcu.






Za chwilę kolejna część Polskie Wina vol. 7, otwarta degustacja, czekamy.





To już koniec, podzieliłam się moimi impresjami, wrażeniami, wspomnieniami.. Dziękuję SPOT., gratulacje, jesteście wielcy! Już czekam na kolejną edycję!