Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta i tarty na słodko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta i tarty na słodko. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 grudnia 2025

Jak zrobić najlepszy ever makowiec świąteczny pełen maku i smaku.

Jak zrobić? Już Ci mówię.

Makowiec, sernik i piernik, te trzy klasyki zawsze piekę na Święta. Zgromadziłam już mnóstwo przepisów na każdy z nich, ale ciągle poszukuję tego idealnego. Wiem wiem, to taki banał, który znajdziecie pod każdym postem z przepisem świątecznym, a ja nie cierpię banałów, skrócę więc te wywody i powiem krótko, ten makowiec wg ilovebake jest doskonały; wilgotny, aromatyczny, maślany, ciasto kruche jest naprawdę maślano kruche, a mak pachnący migdałami, czarny i wilgotny. Wszystkie elementy, które uwielbiam w makowcu w nim znalazłam. Dzielę się szybciutko, żebyście zdążyli jeszcze wypróbować i wybrać ten, który znajdzie się na Waszym stole świątecznym.




















Składniki:

ciasto kruche:

350g mąki pszennej

100g cukru pudru

250g masła

3 żółtka, te białka się już nie przydadzą

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli


masa makowa:

400g maku mielonego

500ml gorącego mleka

100g masła

50g mąki pszennej

5 jajek, żółtka i białka osobno

1 1/3 kubka cukru drobnego

2 łyżeczki ekstraktu migdałowego

rodzynki, orzechy włoskie posiekane grubo

szczypta soli


lukier:

1 kubek cukru pudru

2-3 łyżki ciepłej wody

odrobina soku z cytryny


Jak zrobić:

1. Mąkę ze szczyptą soli i proszkiem do pieczenia posiekaj z masłem albo rozetrzyj palcami na kruszonkę. dodaj cukier i żółtka, szybko zagnieć ciasto. Uformuj dysk, zawiń w folię spożywczą i włóż do lodówki na minimum 20 minut.

2. Wychłodzone ciasto podziel na dwie części; jedną wyłóż/ wylep spód formy wyłożonej papierem do pieczenia ok. 25 x 25cm, podpiecz w 180' przez około 15 minut, powinien być lekko złocisty.

3. Mak zalej gorącym mlekiem, wymieszaj dobrze i odstaw. Żółtka utrzyj mikserem z cukrem na puszysty krem, białka ubij na sztywno ze szczyptą soli. Do żółtek dodawaj porcjami mak, mieszaj cały czas, dodaj masło, , mąkę, ekstrakt migdałowy, rodzynki i orzechy, dobrze wymieszaj. Dodaj ubite białka, delikatnie wmieszaj w masę makową. Wyłóż masę na podpieczony spód. 

Drugą część ciasta kruchego rozwałkuj przez dwa arkusze papieru do pieczenia na kwadrat albo prostokąt na wymiar blaszki, przenieś ciasto na wierzch masy makowej. Piecz w 180' przez 50-60 minut, wierzch powinien być złocisty.

4. Utrzyj składniki lukru na gładki krem, pokryj nim wierzch ciasta, ozdób wg uznania.



 




 

niedziela, 28 stycznia 2024

Włoskie ciasteczka migdałowe, szybkie i łatwe

 Dzisiaj wrzucam szybki przepis na włoskie ciasteczka migdałowe z regionu Apuglia. Bardzo lubię wszystkie słodkości, w których nie ma białej mąki, ponieważ najczęściej są o wiele bardziej wilgotne, trochę żujące, no i dłużej zachowują świeżość. Takie właśnie są ciasteczka migdałowe, w których składzie są migdały właśnie, cukier i jajka, nie ma też żadnego tłuszczu, oprócz tego, który naturalnie występuje w migdałach. Przepis jest bardzo łatwy, ciasteczka robi się błyskawicznie. Po upieczeniu, a potem wystudzeniu ciasteczek najlepiej przechowywać je w puszce albo słoju, nie stwardnieją i nie stracą wilgotności, dłużej zachowają świeżość.

UWAGA: z podanych ilości zrobisz 33-35 ciasteczek, możesz zrobić je z połowy składników, ja tak właśnie zrobiłam


















Składniki:


na około 33-35 ciasteczek 

4 kubki mąki migdałowej - drobno zmielonych migdałów

1/2 kubka cukru brązowego

1/4 kubka miodu

1/2 łyżeczki soli

2 duże jajka

1/2 kubka cukru DEMERARA

33-35 migdałów w skórce albo blanszowanych






jak zrobić:

w misce wymieszaj mąkę z cukrem, dodaj sól, wymieszaj. Teraz czas na miód i jajka dodaj je i dobrze wymieszaj ciasto. Na początku będzie się wydawało za suche, niech nie kusi Cię dodanie wody albo dodatkowego jajka, po chwili składniki zaczną się pięknie kleić i uzyskasz mokre, gładkie ciasto.

Na suchej patelni upraż migdały, uważaj, żeby ich nie spalić, tylko do pierwszy śladów przypieczenia.

Nabieraj po 1 łyżce masy, dłońmi uformuj idealną kulki, powinny być tej samej wielkości. Cukier Demerara wsyp do miseczki, obtocz kulki w cukrze. Ciasteczka układaj na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. W ciasteczkach delikatnie zrób kciukiem dołki, wciśnij w nie migdały, po jednym w każdy.

Piekarnik rozgrzej do 180', piecz ciasteczka przez 15-17 minut, aż będą złociste














czwartek, 21 września 2023

Belgijska tarta z ganache czekoladowym

 Chociaż bardzo lubię wszystkie robić wypieki z czekoladą, babki, rogaliki, czy muffiny, moje ulubione to zdecydowanie tarty. Kruchy spód wypełniony masą czekoladową to bardzo wyszukany deser. Lubię je robić i jeść, a bardziej od czekoladowej lubię jedynie tartę z kajmakiem albo mus czekoladowy, albo po prostu czekoladę. Musi być jednak najlepszej jakości, a jedna z najlepszych i moja ulubiona to czekolada belgijska. Taka też powinna być użyta do zrobienia ganache czekoladowego do tej belgijskiej tarty.



































Składniki:

spód:


2 kubki mąki pszennej typ 480-500

125g zimnego masła masła, pokrojonego w kawałki

1/2 łyżeczki soli

1 duże jajko

zimna woda 


ganache czekoladowe:

240g deserowej czekolady belgijskiej, pokrojonej na kawałki

1 kubek (250ml) śmietanki 30-36%

1 łyżka kawy instant

1/3 kubka (80ml) cukru pudru

2 duże jajka

2 duże żółtka


1 jajko rozbełtane z odrobiną wody


kakao do posypania

chilli w proszku do posypania



jak zrobić:

spód:

mąkę wsyp do miski, dodaj sól, wymieszaj, dodaj masło, rozetrzyj palcami masło z mąką, aż masa uzyska konsystencję kruszonki. Dodaj jajko i odrobinę wody, szybko zagnieć w miarę gładkie ciasto. Zawiń je w folię spożywczą i włóż do lodówki na około 20-30 minut. 

Okrągłą formę do tarty z ruchomym dnem wyłóż papierem do pieczenia. Ciasto rozwałkuj na papierze przez folię spożywczą na okrągły placek. Razem z papierem przenieś ciasto do formy, zdejmij folię, palcami uformuj spód wypełniający całą formę. Nakłuj spód w kilku miejscach, przenieś formę do zamrażarki i zostaw na około 20 minut, aż całkowicie stwardnieje.

Piekarnik rozgrzej do 190', ciasto piecz przez około 15-20 minut, aż będzie delikatnie złociste. Wyjmij z piekarnika i odstaw.

ganache:

pokrojoną czekoladę wsyp do miski. W rondelku doprowadź do wrzenia śmietankę z kawą i cukrem pudrem, wymieszaj dobrze. Po zagotowaniu zdejmij z ognia i zalej śmietanką czekoladę w misce. Chwilę poczekaj, potem wymieszaj dokładnie, aż uzyskasz gładką masę. 

Dodaj po jednym jajku, po każdym mieszając, potem żółtka, aż masa będzie pięknie ubita i kremowa.

Spód upieczonej tarty i boki posmaruj rozbełtanym jajkiem. Piekarnik rozgrzej do 180'. Ganache czekoladowe wlej do formy. Piecz przez 12-15 minut, aż masa będzie ścięta. Po chwili przełóż na kratkę i wystudź przed podaniem, najlepiej przez 2-3 godziny w lodówce.

Przed podaniem posyp kakao przez sitko, delikatnie posyp chilli. Podawaj z bitą śmietaną.




niedziela, 2 lipca 2023

Crostata con marmelata di fragole, włoska tarta z konfiturą truskawkową

Zawsze lubiłam tarty kruche z owocami czy konfiturami, ale po mojej ostatniej podróży do Włoch zakochałam się w nich po uszy. W trakcie podróży nocowałam w różnych hotelach, same hotele to temat do długiej opowieści, ale nie o tym w tej chwili. Lubię hotele, pod warunkiem, oczywiście, że spełniają moje oczekiwania co do czystości i komfortu. Najbardziej w podróży lubię śniadania hotelowe, każde pamiętam doskonale i kiedy wracam do tych samych miejsc o wyborze hotelu decyduje śniadanie. 

We Włoszech śniadania są doskonałe, chyba dlatego, że są ważnym posiłkiem; bogaty wybór wędlin, serów, pieczywa i owoców, a obok nich słodkości. Włosi uwielbiają słodkie śniadania, stąd serwuje się ogromną ilość ciast, ciasteczek i tart. Moje ulubione to właśnie kruche tarty, które często pieczone są w dużych prostokątnych blaszkach, najczęściej z marmoladą lub konfiturą truskawkową, morelową albo brzoskwiniową, z kruchą kratką na wierzchu. Wyglądają bajecznie, kolorowo i apetycznie, tak też smakują. Z innych ciast są też tarty z czekoladą albo kremem zbliżonym do Nutelli, którą Włosi uwielbiają. 

Dzisiejszy przepis to crostata con marmelata di fragole, czyli tarta z domową konfiturą truskawkową. Ponieważ należę do osób dość zajętych, pracuję przez cały tydzień, często również w weekendy, nie mogę sobie pozwolić na spędzanie godzin w kuchni. Moje przepisy są w miarę proste i szybkie. Nawet te potrawy czy dania, które tradycyjnie wymagają dużo czasu, zmieniam tak, żeby były udane, ale prostsze i krótsze. Myślę tu o konfiturze. Nie mogę sobie pozwolić na smażenie jej przez kilka dni, bo jest mi potrzebna natychmiast. Taką błyskawiczną zwykle robię, i taką zrobiłam do dzisiejszej crostaty. Oczywiście, jeżeli chcecie przechować ją do zimy czyli zamknąć w słoikach, będzie potrzebowała trochę dokładniejszego wysmażenia. Mój dzisiejszy przepis jest szczególnie przydatny, gdy zostają owoce, trzeba z nimi coś zrobić, a nie ma niczego lepszego do świeżych bułeczek niż domowa konfitura.

Sezon truskawkowy zbliża się ku końcowi, wkrótce pojawią się brzoskwinie, morele i śliwki, z nich w podobny sposób można zrobić konfiturę, a tarta z tymi owocami będzie równie dobra.


UWAGA: 1 kubek = 250ml





























Składniki:

na dużą prostokątną blaszkę o wymiarach 22cm x 32cm


600g mąki 00

240g cukru

350g masła, koniecznie o temp pokojowej

2 jajka, w temp. pokojowej

2 żółtka, w temp. pokojowej

¾ łyżeczki soli

2 łyżeczki proszku do pieczenia

skórka starta z 1 1/2 dużej cytryny

 

nadzienie:

800g dowolnego dżemu/konfitury - można użyć gotowego


albo zrobić samodzielnie:


2kg truskawek, moreli, brzoskwiń, rabarbaru

2-3 kubki cukru, można dostosować ilość do upodobań

2 łyżeczki kardamonu


cukier puder do posypania






jak zrobić:

masło krótko utrzyj z cukrem, dodaj skórkę z cytryny, jeszcze raz utrzyj. Dodaj mąkę z solą, krótko wymieszaj, dodaj jajko i żółtko, szybko zagnieć ciasto, tylko do połączenia składników. Uformuj prostokątny kawałek ciasta, podziel na dwie części o wielkościach 1/3 i 2/3, z każdej uformuj płaski dysk. Zawiń w folię spożywczą i włóż do lodówki na ok. godzinę.

Konfitura:

oczyść owoce i pokrój na części; truskawki na plasterki, rabarbar na drobne kawałki, brzoskwinie i morele na łódeczki, wrzuć do garnka z grubym dnem, dodaj odrobinę wody, wsyp cukier, kardamon, podgrzej do zagotowania płynu, zmniejsz ogień i gotuj/ smaż często mieszając, aż uzyskasz gęstą konfiturę. 

Rozwałkuj większą część ciasta na placek grubości 4-5mm, wyłóż nim formę do tarty, najlepiej z ruchomym dnem, albo dużą prostokątną, wyłożoną papierem do pieczenia. Włóż do lodówki na około 30 minut. Wszystkie resztki ciasta połącz z 1/3 ciasta w lodówce. Mniejszy kawałek ciasta rozwałkuj na papierze do pieczenia przez folię spożywczą na placek, też włóż go do lodówki.

Wyjmij formę z lodówki. Wyjmij też placek rozwałkowany na papierze, pokrój go radełkiem na 1.8cm paski. Nie odrywaj ich jeszcze, włóż z powrotem do lodówki.

Marmoladę/ dżem wyłóż do formy, wyrównaj. Na wierzchu ułóż paski w kratkę. Włóż tartę do zamrażalnika na minimum 10 minut.

Piecz w 180’ przez 30-35 minut, aż wierzch będzie złocisty. Wychłodź przed krojeniem. Posyp cukrem pudrem, najlepiej przez sitko.

 


piątek, 26 maja 2023

Cantucci z pistacjami

 Dzisiaj trudno mi to sobie wyobrazić, że był czas, dawno temu, kiedy nie lubiłam tych małych cudowności. Wyglądały mi na suche nieciekawe suchary. Nie wiedziałam co tracę. Cantucci moczone w kawie czy słodkim winie smakują obłędnie. Fajnie jest mieć je w domu zawsze, w puszce czy słoiku, i kiedy przyjdzie ochota albo wpadną niespodziewani goście, są jak znalazł. Wystarczy zrobić dobrą kawę, podać słodkie wino, i wszyscy będą zachwyceni. 

Cantucci można robić z różnymi dodatkami, ale przepis podstawowy jest zawsze z grubsza ten sam. Na blogu znajdziecie cantuccini z migdałami i czekoladą, są trochę inne niż te dzisiejsze. A dzisiejsze są naprawdę doskonałe, mają piękną barwę, aromat pomarańczy i wanilii jednocześnie, no i pełne są chrupiących pistacji. Niedawno w Bolonii jadłam takie na deser, podano je ze słodkim winem rodzynkowym Passito, cudowny duet, musicie spróbować, jeżeli nie z Passito to z innym słodkim włoskim winem, na przykład z Vin Santo.


























Składniki:

na około 50 - 55 sztuk


180g miękkiego masła

275g drobnego cukru

4 jajka

10g proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki soli

600g mąki pszennej 00

1/2 łyżeczki kardamonu

1 łyżeczka ekstraktu z naturalnej wanilii

skórka otarta z 1 pomarańczy

100g pistacji bez łupinek

60g żurawiny - opcjonalnie (ja nie użyłam)

kilka łyżek cukru pudru


jak zrobić:

ubij miękkie masło z cukrem na puszystą masę. Dodawaj po jednym jajku, ciągle ubijaj masę, aż będzie jednolita i gładka. Mąkę wymieszaj z proszkiem do pieczenia i solą, suche składniki wsyp do mokrych, dodaj wanilię i otartą skórkę z pomarańczy. Szybko zagnieć ciasto, w trakcie zagniatania wsyp pistacje i wpracuj je w ciasto. Ciasto powinno być zwarte i elastyczne, jeżeli jest trochę zbyt mokre, podsyp je odrobiną mąki.

Blat wysyp cukrem pudrem. Piekarnik rozgrzej do 150'. 

Ciasto podziel na 3-4 części, z każdej uformuj lekko spłaszczony wałek o szerokości około 5cm. Wałki obtocz w cukrze pudrze. Ułóż je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz w 150' przez około 25-30 minut, aż będą lekko spękane na wierzchu i spieczone. Przenieś je na kratkę, razem z papierem, zostaw do przestygnięcia na 5-10 minut. Pokrój na kawałki o szerokości 0.7-1cm, ułóż na blaszce, będą potrzebne dwie blaszki, piecz w 150' przez około 15-20 minut, aż będą rumiane i wysuszone, w trakcie pieczenia przewróć je na drugą stronę. Kiedy wystygną i stwardnieją przełóż je do słoja, możesz je przechowywać nawet do miesiąca.





niedziela, 30 października 2022

Brownie bezglutenowe, bez mąki, wilgotne, z chrupiącym wierzchem

 Ciągle pracuję nad i poszukuję przepisów na wypieki bezglutenowe. Nie jest łatwo, mąki typu gryczana czy ryżowa zachowują się zupełnie inaczej niż mąki z glutenem, trudno przewidzieć efekt końcowy. Tym razem postawiłam na ciasto bez mąki, no chyba, że mielone migdały uznamy za mąkę. Efekt przeszedł moje najbardziej optymistyczne oczekiwania. Ciasto jest cudownie wilgotne, z lekko żującą fakturą środka i wyczuwalnymi w nim mielonymi migdałami i kawałkami miękkiej bo roztopionej gorzkiej czekolady. Do tego wierzch jest chrupiący, tworzy się na nim skorupka. 

Brownie po upieczeniu jest bardzo delikatne, próbowałam za wcześnie, jeszcze ciepłe, wyjąć z papierem ze środka, i musiałam się wycofać, włożyłam je z powrotem do foremki. Niestety, popękało przy tej próbie, co widać na zdjęciach. Nie zepsuło to w żaden sposób samego ciasta, jest na tyle wilgotne, że w trakcie stygnięcia wróciło do wyjściowej konsystencji. Brownie znikało tak szybko, że byłam zmuszona zrobić zdjęcia w pośpiechu, wykorzystując już ostatnie kawałki ciasta, nie wszystkie są idealnej jakości, ale wrzucam je, żeby było widać, jakie jest w środku i na wierzchu. 

Ciasto można podawać z lodami albo sosem waniliowym, ale u mnie zniknęło tak błyskawicznie, że nie zdążyłam wymyślić urozmaicenia, nawet nie posypałam go cukrem pudrem, a można.

UWAGA: kubek to 250m




































Składniki:

foremka kwadratowa 21cm x 21cm


120g masła, roztopionego

1 kubek cukru: zwykłego, trzcinowego albo kokosowego

1 kubek mąki migdałowej, albo zmielone migdały bez łupinek

3 duże jajka/ 4 małe jajka

1/2 kubka kakao ciemnego

szczypta soli


garść orzechów włoskich albo pekan

60g gorzkiej czekolady, pokrojonej na kawałki


jak zrobić:

foremkę wyłóż papierem do pieczenia. 

W średniej wielkości garnku (ja całe ciasto zrobiłam w jednym garnku) roztop masło. Zestaw z ognia, dodaj cukier, wymieszaj - masa będzie przypominała mokry piasek. Dodaj jajka, najlepiej po jednym, mieszaj rózgą, aż je dobrze połączysz z resztą składników. Teraz dodaj mielone migdały, kakao i sól, dobrze wymieszaj rózgą. Na końcu wsyp pokrojoną czekoladę, wymieszaj krótko łyżką. 

Ciasto wyłóż do foremki, wyrównaj. 

Ułóż orzechy na wierzchu, lekko je wciskając w ciasto.

Piecz w piekarniku nagrzanym do 170' przez 30 minut, nie dłużej, żeby nie przesuszyć ciasta. Po wyjęciu zostaw w foremce, aż przestygnie, nie próbuj wyjmować, bo popęka. Możesz kroić brownie na kawałki w foremce i wyjmować je ostrożnie po jednym kawałki.