niedziela, 10 lutego 2013

BAJGLE

10 February, 2013
BAJGLE

Nie dają mi spokoju. Bajgle to doskonały wypiek, ale moje pierwsze podejście do nich nie było szczególnie udane.
Postanowiłam ponowić próbę, z wykorzystaniem innego przepisu, i tym razem pełen sukces.
Bajgle zostały wymyślone prawdopodobnie w Krakowie na początku XVII wieku, a mimo to Nowy Jork i Montreal to miasta przodujące w wypiekaniu bajgli. Żydowscy emigranci zawieźli je na Manhattan i tam były wypiekane tradycyjnie, ręcznie. Dopiero później, po 1950 roku powstały fabryki bajgli.
U nas często myli się je z obwarzankami. Nie jest to pieczywo, które traktuje się jako codzienne i które jest wypiekane w każdej piekarni.
Szkoda, bo bajgle są wyjątkowo efektowne i urodziwe, wspaniałe w smaku i konsystencji.
Są dobre świeże, zaraz po upieczeniu, ale również po podgrzaniu, w tosterze, albo na patelni; takie podgrzane są chyba nawet jeszcze lepsze.





Składniki:
na około 10 - 12 sztuk

2 łyżeczki suchych drożdży
około 500g mąki
2 łyżeczki cukru
1 i 1/2 szklanki ciepłej wody
1 łyżka miodu
mak albo sezam do posypania





Jak zrobiłam:

1.   W misce połączyłam drożdże, cukier, mąkę i ciepłą wodę. Zagniotłam ciasto. Ciasto wyrabiałam tak długo, aż było elastyczne i odchodziło od rąk. Jeżeli jest zbyt kleiste, trzeba dodać mąki, jeżeli za twarde, trochę wody.

2.   Ciasto podzieliłam na 10 części ( tyle części, ile bajgli chcemy uzyskać ). Blaszkę wyłożyłam papierem do pieczenia lekko nasmarowanym oliwą. Ułożyłam na nim kulki ciasta, przykryłam folią i zostawiłam na 45 minut do wyrośnięcia.





3.   W garnku zagotowałam wodę z miodem. Piekarnik rozgrzałam do 180'C. W kulkach zrobiłam palcem dziurkę po środku i wrzucałam po 2 - 3 do gotującej wody. Wyjmowałam  łyżką cedzakową zaraz po wypłynięciu na powierzchnię. Osuszyłam delikatnie ręcznikiem papierowym i ponownie ułożyłam na blaszce. Posypałam sezamem.






4.   Piekłam przez 15 - 20 minut. Powinny się trochę zrumienić, ale bajgle mogą być blade. Wtedy przy podpiekaniu nie będą zbyt suche.





Etap gotowania bajgli można pominąć, a wtedy czas pieczenia trzeba wydłużyć do około 25 minut. Są wtedy bardzo mięciutkie.



5 komentarzy:

  1. Pyszny pomysł na śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. widzę że to samo piekłyśmy, ja w niedzielę rano, wpis juz nie długo :) pokochałam bajgle :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem ciekawa Twojego przepisu, zajrzę i porównam:)pozdrawiam bardzo ciepło!

      Usuń